Historia

Stefan Żuchowicz – nauczyciel i inni. Ci właśnie i wielu innych ofiarnych działaczy przyczyniło się do tego, o czym pisał w przedmowie do III tomu (1958) doc. Roman Lutman: „Kłodzko może być słusznie dumne, że na Ziemiach Odzyskanych jako pierwsze z ośrodków regionalnych utworzyło własną placówkę o ambitnych zamiarach i planach naukowych. Na fali odnowy po roku 1956 ukazują się dwa kolejne tomy Rocznika Ziemi Kłodzkiej ( 1958 i 1959-1960 ). A w nich wspomniany Roman Lutman wyraża życzenie, aby Rocznik Ziemi Kłodzkiej publikował także rozprawy osób pochodzących z Ziemi Kłodzkiej, nie rezygnując oczywiście ze współpracy pracowników naukowych innych ośrodków. Wielki przełom w dziejach Towarzystwa to rok 1963. Wówczas to w Powiatowym Domu Kultury odbył się historyczny już walny zjazd, jednoczący wszystkie grupy kulturalne i twórcze, inicjatywy i myśli prezentujące Koło Miłośników Kłodzka TRZZ, Klub Twórczej Inteligencji i dotychczasowy aktyw Towarzystwa, kierując się dobrze pojętym interesem aktywizacji życia kulturalnego i dalszego pomyślnego rozwoju społeczno-gospodarczego regionu z udziałem organizacyjnym i merytorycznym powiatów: bystrzyckiego, kłodzkiego i noworudzkiego. Symptomem tego trendu jest otwarte posiedzenie Rady TMZK z udziałem przedstawicieli Wrocławskiego Towarzystwa Naukowego w osobach prof. Jerzego Gierowskiego i prof. Jerzego Łanowskiego, z udziałem przedstawicieli władz noworudzkich właśnie w klubie NOT w Nowej Rudzie, w 1964 roku. Nowe inspiracje, nowe fakty i coraz nowsze przedsięwzięcia, wiele inicjatyw i twórczych pomysłów. „W ciągu tych lat – pisze na łamach „Trybuny Wałbrzyskiej” w artykule „Zawsze w służbie regionu” były działacz Towarzystwa i jego dziejopis red. Marek Malinowski – wokół Towarzystwa zawsze skupiał się krąg ludzi, którzy pośrednio czy bezpośrednio mieli wpływ na całokształt życia kulturalnego na Ziemi Kłodzkiej”. W katowickiej „Trybunie Robotniczej” z 1961 roku czytamy, iż „Aktywność zespołu kulturalnego w Kłodzku zasługuje na uwagę. W tych dniach ukazał się drukiem niezwykle bogaty czwarty i piąty tom Rocznika Ziemi Kłodzkiej, który świadczy o twórczym uporze entuzjastów Ziemi Kłodzkiej oraz o ich pełnym zrozumieniu dla bieżącej dokumentacji życia polskiego w tym regionie”. W 1962 r. Stanisław Kania na łamach Tygodnika Kulturalnego pisał, że „Kłodzko jest miastem, które zadziwia i niepokoi swoim klimatem umysłowym, oryginalnością pomysłów rozmaitych stowarzyszeń i instytucji kulturalnych”. I miał tu zapewne na myśli także znane Kłodzkie Wiosny Poetyckie, z których pierwsza odbyła się w dniach 13 i 14 maja 1961 r., a Zbigniew Bieńkowski na łamach Twórczości (1961) pisał, że „Jednym z dowodów zagospodarowania Ziem Zachodnich jest ich samodzielne, bogate, barwne życie intelektualne. W klimacie Wiosen, gromadzących doborowe grono polskiej poezji i krytyki literackiej miały też miejsce inne wielkie wydarzenia kulturalne i artystyczne. Prócz setek wieczorów autorskich i koncertów poetyckich przypomnieć tu wypada spektakle „Wieży malowanej” Wojciecha Siemiona i Teatru Laboratorium Jerzego Grotowskiego, recitale Marii Fołtyn i Lidii Grychtołówny, wystawy osiągnięć wydawniczych Ossolineum czy spektakle sławnej wrocławskiej Pantomimy. Od 1967 r. tradycję już stanowił tzw. „Portret literacki”. Sesje takie poświęcono m.in. Bolesławowi Leśmianowi, Krzysztofowi Kamilowi Baczyńskiemu, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Władysławowi Broniewskiemu i Julianowi Przybosiowi. TMZK podjęło żmudną akcję gromadzenia eksponatów do obecnego Muzeum Ziemi Kłodzkiej, a także wydawnictw śląskich i lokalnych zdeponowanych później w dziale wydawnictw regionalnych Miejskiej Biblioteki Publicznej. Już w Kole Miłośników Kłodzka TRZZ w 1962 r. a później kontynuowano w TMZK tzw. „Akcję – Kłodzko” zmierzającą do wszechstronnej aktywizacji miasta oraz organizację corocznych Dni Kłodzka, prawdziwego święta naszego miasta, a przede wszystkim festynu młodości. Na dużą uwagę zasługuje